Edmund Moritz Glomme z Olszynki na sceny operowe.


Nie każdy mieszkaniec dawnej Olszynki zostawił po sobie dom, rodzinne gospodarstwo czy przedsiębiorstwo, które można dziś odnaleźć na starej mapie. Niektórzy zostawili po sobie coś zupełnie innego.

Głos.
22 września 1845 roku w Groß-Walddorf, na terenie dzisiejszej Olszynki, urodził się Edmund Moritz Glomme człowiek, którego późniejsze życie związało się ze sceną operową, muzyką i teatrem. Z Olszynki wyruszył drogą, która zaprowadziła go znacznie dalej, niż można by się spodziewać po miejscu jego urodzenia.

Od Gdańska do Berlina
Glomme był uczniem Conradinum w Jankowie, a w 1864 roku ukończył Gimnazjum Miejskie w Gdańsku. Początkowo wybrał studia filozoficzne w Berlinie, ale po dwóch latach jego droga skierowała się ku muzyce. Przez kolejne trzy lata kształcił się w Akademii Muzycznej. Miał dobrych nauczycieli. Fortepianu uczyli go Theodor i Franz Kullak, śpiewu profesor Gustav Engel oraz dyrygent Royal Demchor Anton Kotzolt, natomiast teorię i kompozycję studiował pod kierunkiem Richarda Wärsta. W 1869 roku przyszedł pierwszy ważny krok debiut na scenie teatru miejskiego w Plauen w Saksonii. Rok później Glomme znalazł się w Magdeburgu, gdzie między 19 lutego a 30 kwietnia 1870 roku aż 21 razy wystąpił jako Heerrufer w Lohengrinie. I od tego momentu rozpoczęła się jego długa droga przez teatry i opery.

Z Olszynki w świat
W krótkich odstępach czasu występował między innymi w Stralsundzie, Rostocku, Wrocławiu, Poznaniu i Berlinie, a także w Akwizgranie i Gdańsku. Jego występy gościnne prowadziły go również do Holandii, Szwajcarii i rosyjskich teatrów operowych. Nie był już tylko śpiewakiem. W latach 18811889 pracował jako artysta, ale przede wszystkim jako reżyser operowy. Wiosną 1889 roku na stałe zamieszkał w Dreźnie, skąd nadal wyjeżdżał na występy gościnne i koncerty. W 1892 roku rozpoczął również pracę pedagogiczną w Szkole Muzycznej im. Ehrlicha, gdzie zajmował się śpiewem, recytacją i występami dramatycznymi. Jego droga sceniczna trwała jeszcze wiele lat. W Dreźnie można go było słuchać podczas występów gościnnych aż do 1907 roku, przede wszystkim jako koncertującego solistę. Jednocześnie pozostawał pedagogiem. Figaro, Don Giovanni, Papageno...

Glomme występował w wielu znaczących rolach
Śpiewał między innymi Figara w Weselu Figara i Cyruliku sewilskim, Don Giovanniego, Papagena w Czarodziejskim flecie, Germonta-pre w Traviacie, a także Rigoletta i Wolframa w Tannhäuserze. Był również cenionym recytatorem i pisarzem. Tworzył dramaty festiwalowe, prologi i inne utwory literackie. Można więc powiedzieć, że jego związki ze sceną wykraczały daleko poza sam śpiew.

Człowiek, po którym zostały ślady
Edmund Glomme zmarł w Hamm w Westfalii w 27.11.1913 roku. Po jego śmierci w Królewcu ukazał się wybór jego wierszy. Do dziś zachowały się również ślady jego działalności i życia. W zbiorach Richard-Wagner-Museum w Nationalarchiv der Richard-Wagner-Stiftung znajduje się list Glomme'a skierowany do Richarda Wagnera, napisany 15 sierpnia 1876 roku. Zachował się także jego autograf. I właśnie te niewielkie ślady pozwalają połączyć dzisiejszą Olszynkę z człowiekiem, którego życie potoczyło się daleko poza granice Gdańska.
Edmund Moritz Glomme urodził się na Olszynce.
Później śpiewał na scenach wielu miast, kierował przedstawieniami, uczył młodych artystów, pisał i podróżował. A jego nazwisko, zachowane w dokumentach, listach i źródłach związanych ze światem opery, przypomina nam, że także z tego niewielkiego fragmentu dawnego Gdańska wychodzili ludzie, których droga prowadziła bardzo daleko. I może właśnie dlatego warto od czasu do czasu zatrzymać się przy nazwisku znalezionym w starym dokumencie. Bo za takim nazwiskiem może kryć się całe, niezwykłe życie.




List wysłany do kompozytora Richarda Wagnera 15.08.1876, w zbiorach, Richard-Wagner-Museum mit Nationalarchiv der Richard-Wagner-Stiftung


Autograf Edwarda Glomme na kartce z życzeniami dla Lies Immecke.


Podpis Edwarda Glomme z listu do kompozytora Richarda Wagnera


Miro